Na stronie używamy plików cookie, pozostając na niej wyrażasz zgodnę na ich stosowanie. Więcej możesz przeczytać tutaj




Nasz sponsor
Przepisy wegetariańskie, Wegetarianizm, Ekologia




Menu:


Dlaczego przyczyny somatyczne?

Czy nasza nerwica ma podłoże somatyczne?

Mechanizm ataków paniki

Jak radzić sobie z atakami

Jak wyleczyć nerwicę

Spis objawów podstawowych niedoborów

Przewodnik po suplementach

Jak samemu wyleczyć fobie

Lista niepokojących objawów

Czytamy morfologię krwi

Parę słów o diecie i niedoborach

Najczęściej mylone z nerwicą schorzenia i przypadłości:

Niedobór magnezu

Niedobór omega 3

Niedoczynność tarczycy

Przewlekłe infekcje

Niedobory cynku

Pasożyty układu pokarmowego

Alergie



Pomóż promować stronkę



UWAGA - informacje z tej podstrony są nieaktualne, prawidłowe zasady suplementacji plus opis prostego, niezawodnego testu pozwalającego samodzielnie zdiagnoxzować sobie niedobory cynku są na forum, w tym temacie: klik

Cynk jest kolejnym pierwiastkiem znanym jako "pierwiastek życia" - chyba wszystkie witaminy i pierwiastki były już nazywane tą nazwą, prawda? :)

Co o nim można powiedzieć - jest go w diecie coraz mniej. Nie są to braki aż tak drastyczne jak w przypadku magnezu, ale widoczne. Brakuje go w glebie, jest usuwany z ziarna w procesie tworzenia białej mąki, nie mają go w paszy zwierzęta hodowlane. Wszystko aby wyprodukować więcej mniejszym kosztem. A za to płacimy my, konsumenci. Dodatkowo cocacola jest jego zajadłym wrogiem.

Brak cynku wywołuje zarówno depresję jak i ataki lękowe. W badaniach w zasadzie wszyscy chorzy na nerwicę lękową mieli znacznie obniżony poziom tego pierwiastka w stosunku do populacji, zaś w przypadku depresji jest jednym z podstawowych sposobów leczenia medycyny alternatywnej (a niekiedy oficjalnej, jeśli nie jest nastawiona tylko na kasę). Dodatkowo długotrwałe niedobory doprowadzają do szeregu naprawdę poważnych następstw, łącznie z chorobami nowotworowymi.

Jakie będą podstawowe objawy niedoboru? I tu jest pies pogrzebany. Nie ma jasnych, jednoznacznych objawów. Niewielkie niedobory cynku będa po prostu stopniowo wyniszczać organizm, doprowadzając do rozlicznych degeneracji, głównie skóry i błon śluzowych. Spróbuję jednak wymienić te najważniejsze:

- przede wszystkim włosy. Cynk jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania skóry i mieszków włosowych. Przy niedoborach będą masowo "wyłazić", staną się słabe, przy wyrywaniu nie będziemy czuć bólu
- paznokcie, które są niczym innym jak zrogowaciałym naskórkiem. Przy niedoborach przestaną przypominać ideał
- wszelkiego rodzaju zaburzenia funkcjonowania błon śluzowych - chroniczne infekcje gardła, oczu, zespół suchego oka
- zaburzenie odporności, co wraz z upośledzeniem działania błon śluzowych da ciągłe pleśniawki przy silnych, skrajnych niedoborach
- cynk reguluje gospodarkę witaminą A, więc przy jego braku również ta witamina będzie źle funkcjonować, co doprowadzi do dalszej degeneracji błon śluzowych, powierzchni oka a także do tzw, kurzej ślepoty. Łatwo sprawdzić czy mamy kurzą ślepotę - po zgaszeniu światła bądź przejściu do ciemnego pomieszczenia wzrok powinien przystosować się w ciągu dosłownie kilku sekund. Jeśli zajmuje to dłużej niż 10, powinniśmy skontaktować się z lekarzem - przyczyny mogą być różne, nie tylko niedobory cynku czy witaminy A. Uwaga - pełna adaptacja wzroku do ciemności zajmuje nawet pół godziny, w tym teście chodzi o to, kiedy przestaniemy być kompletnie "slepi" i przestaną zachodzić błyskawiczne zmiany adaptacyjne
- cynk wpływa między innymi na procesy trawienne, wchodzi w skład niektórych enzymów trzustki. Jego niedobór doprowadzi do poważnych biegunek - tych zdradliwych, długotrwałych, które stopniowo wypłukują z organizmu substancje odżywcze, w tym również sam cynk. - często występują bóle stawów kolanowych i biodrowych
- widoczne bywają zmiany degeneracyjne naskórka i skóry, zwłaszcza rozstępy.

Jak wygląda suplementacja?

Przede wszystkim, nie zaczynamy od gigadawek, gdyż spowoduje to pogłębienie depresji w początkowym stadium leczenia. W ogóle staramy się unikać dużych dawek cynku, gdyż jego suplementacja doprowadza do wypłukania miedzi z organizmu - w czasie suplementacji trwającej ponad 2 tygodnie warto zjadać żywność zawierającą duże ilości tego pierwiastka, np orzechy nerkowca, albo preparaty z miedzią, ilość - do 2 mg.

W zasadzie kompletnie wystarczy dawka 20 mg cynku / dobę, wręcz jest ona czasem zbyt duża - spory procent populacji nie ma żadnego niedoboru tego pierwiastka. Jedynie przy podejrzeniu silnych niedoborów moża zaryzykować większą, do 50 mg, na dodatek niezbyt długotrwałą. Takie dawki jednak powinno się stosować pod kontrolą lekarza, teoretycznie nic nie powinno się stać, ale - lepiej nie ryzykować. Chodzi tutaj o ryzyko wypłukania miedzi z organizmu.

Cynk nie jest magazynowany w organizmie, więc pełna regeneracja nie zajmuje dużo czasu mniej niż miesiąc, chodzi głównie o odnowienie komórek w skład których wchodzi ten pierwiastek albo których budowa jest przez niego wspomagana.

Ważne jest, aby cynku nie zażywać równocześnie z jakimkolwiek innym lekiem czy żywnością - niemal wszystko bardzo utrudnia wchłanianie tego pierwiastka.

Jak boimy się tabletek, zawsze można po prostu włączyć w dietę produkty zawierające bardzo dużo cynku. Rekordzistami są tutaj ostrygi, porządny obiad z ostryg przekracza dzienną dozwoloną przez medycynę dawkę cynku czasem i 100krotnie. Co więcej, ludzie odżywiający się w ten sposób dożywają sędziwego wieku w najlepszym zdrowiu. No cóż, obecnie już nie jest to możliwe ze względu na bardzo duże skażenie wód. W tych ostrygach jest teraz więcej rtęci niż w radzieckim termometrze.

Cynk oprócz wymienionych cech, jest też idealną bronią przeciw zakażeniom wirusowym. Wraz z witaminą C potrafi wyleczyć niektóre schorzenia w tempie, które przyprawiają lekarzy o siwiznę. Stosowanie go jednak w dawkach leczniczych bywa ryzykowne, lepiej nie bawić się tym samemu.

Na koniec ciekawostka, znana i opisywana wielokrotnie. Kobieta została ugryziona przez pewien wyjątkowo paskudny gatunek pająka. Po ugryzieniu następuje stopniowa martwica skóry, zaczyna ona odpadać, ciało gnije, rzadko kiedy udaje się pacjentowi wyjść z tego z życiem. Kobieta już w ciężkim stanie trafiła pod opiekę pewnego lekarza, który zdecydował się na niemal samobójczą terapię właśnie cynkiem. Dawki jakie zastosował były na granicy tolerancji, 3 razy dziennie po pół grama.

Po dosłownie kilku dniach po ukąszeniu nie została nawet blizna.